Jak wydrukować dawną mapę w domu

Najpierw rozmiar, potem papier

W druku dawnej mapy wszystko rozstrzyga jedna liczba: szerokość arkusza na ścianie. Trzeba ją ustalić na początku. Papier, drukarka i rama wynikają z niej, a wybieranie w odwrotnej kolejności kończy się pięknym plikiem i wydrukiem, którego nikt nie wiesza.

Warto stanąć przed ścianą i zmierzyć miejsce, które naprawdę jest wolne. Potem odjąć ramę. Listwa o szerokości dwóch centymetrów zabiera cztery centymetry szerokości, a passe-partout znacznie więcej — osiem centymetrów z każdej strony to przy dużym wydruku norma. Sam obraz zawsze jest mniejszy niż wyobrażona luka na ścianie.

Dwie liczby, nie jedna

Każda mapa na tej stronie podaje dwa rozmiary druku, a znaczą one co innego.

  • Mapa — rycina wewnątrz swojej ramki. Tę liczbę bierze się wtedy, gdy wiadomo dokładnie, jak szeroki ma być obraz.
  • Pełny arkusz z marginesami — cała karta tak, jak ją odbito: z czystym papierem wokół płyty, wierszem adresu wydawniczego i wszystkim, co rytownik umieścił poza ramką.

Wśród map opublikowanych tutaj arkusz jest średnio o siedem centymetrów szerszy od mapy, a przy jednej z nich różnica sięga trzydziestu siedmiu centymetrów. Kto kupuje po jednej reklamowanej liczbie, nie wie, którą z dwóch dostaje. Dlatego obie stoją na każdej stronie produktu i w każdym paszporcie konserwacji.

Co przychodzi przy pobraniu

Każda mapa to sześć osobnych plików do pobrania i bierze się tylko ten, którego wymaga rama:

  • pełny arkusz z marginesami;
  • arkusz przycięty do krawędzi płyty;
  • cztery kadry — 3:2, 4:3, 5:4 oraz ISO A.

Każde pobranie to ZIP z jednym plikiem JPEG w 300 dpi i sRGB, paszportem konserwacji w PDF oraz krótkim plikiem informacyjnym. Kadry istnieją po to, by nigdy nie trzeba było samemu przycinać historycznego arkusza i zgadywać, którędy poprowadzić cięcie: każdy z nich trzyma się popularnej proporcji ramy, nie psując kompozycji.

Jeśli rama ma format standardowy, najlepszy jest odpowiadający jej kadr. Przy ramie na wymiar albo passe-partout ciętym do obrazu — arkusz przycięty. Pełny arkusz wtedy, gdy papier, ślad płyty i wiersz adresu wydawniczego mają być częścią obrazu; przy dawnej mapie to często wybór lepszy.

Druk w domu

Drukarka biurkowa doprowadzi do A4 lub A3, kilka modeli A3+ sięga 329 × 483 mm. To wystarczy na mniejsze arkusze i na próbę, a nie wystarczy na większość tych map: odbijano je jako duże arkusze folio i takie pozostają przy 300 dpi.

Dwie rzeczy ważą więcej niż model drukarki. Po pierwsze, druk w 100 % i wyłączona każda opcja w rodzaju „dopasuj do strony”, „skaluj” czy „zmniejsz strony ponadwymiarowe” — po cichu przepróbkowują plik i rozmiękczają rytą kreskę. Po drugie, kolorem niech zarządza sterownik, a pliku nie należy wyostrzać samodzielnie: kreska jest już tak ostra, jak odbiła ją płyta, a wyostrzony sztych dostaje białą obwódkę wzdłuż każdego pociągnięcia.

Próba, która się opłaca

Przed dużym wydrukiem warto wydrukować jedno okno A4 ze środka pliku, w 100 % i bez skalowania. Kosztuje jeden arkusz, a mówi trzy rzeczy naraz: czy ton na tym papierze jest taki, jakiego się spodziewano, czy drukarka gubi najcieńsze kreski i czy wybrany rozmiar naprawdę czyni nazwy miejscowości czytelnymi.

Druk w drukarni

Powyżej A3 rozsądną drogą jest drukarnia albo laboratorium internetowe — i zwykle kosztuje to mniej, niż się wydaje. Plik wysyła się taki, jaki jest. Prosi się o brak skalowania, brak wyostrzania, brak „automatycznej poprawy” i o druk w rozmiarze własnym pliku. Jeśli drukarnia pyta o profil barwny: plik jest w sRGB.

Plotery wielkoformatowe pracują z roli, więc granicą jest szerokość roli, a nie długość — mapa o dziewięćdziesięciu centymetrach dłuższego boku to zlecenie zwyczajne.

Papier

Sztych odbity na błyszczącym papierze fotograficznym wygląda jak fotografia sztychu. Potrzebny jest papier matowy albo lekko fakturowany, ciepły raczej niż jaskrawo biały, żeby papier wydruku wziął na siebie rolę papieru oryginału.

PapierCo robi z dawną mapą
Matowy fine art, 200–310 g/m²Zwykle właściwa odpowiedź. Trzyma rytą kreskę, nie podbija ręcznego kolorytu, dobrze się oprawia.
Bawełniany, fakturowanyNajbliższy w dotyku arkuszowi z epoki; faktura zjada najdrobniejszą kreskę, więc lepiej służy dużym wydrukom niż małym.
Niepowlekany / rysunkowyDobry na próbę albo na wydruk przypięty do ściany. Farba leży płasko, barwy tracą pół tonu.
Błyszczący lub satynowyNiewskazany. Połysk czyta się jako współczesny, a odbicia walczą ze szkłem ramy.

Papiery jaskrawo białe, z rozjaśniaczami optycznymi, sprawiają, że ciepły ton siedemnastowiecznego arkusza wygląda brudno, a nie staro. Biel naturalna albo lekko kremowa jest dla niego łaskawsza.

Marginesy i oprawa

Przy druku pełnego arkusza historyczny margines jest już w pliku i niewiele trzeba dokładać: centymetr bieli dookoła wystarczy, żeby oprawiający miał się czego chwycić. Przy arkuszu przyciętym margines dokłada się samemu — dwa do czterech centymetrów albo zostawia się to passe-partout.

Passe-partout robi dwie pożyteczne rzeczy: odsuwa szkło od wydruku i daje oku odpoczynek między ryciną a ramą. Przy dużej mapie szerszy margines dolny niż górny to proporcja tradycyjna i do dziś wygląda słusznie.

Szkło albo akryl z ochroną UV wart jest dopłaty, jeśli wydruk zawiśnie w świetle dziennym. Ręczny koloryt oryginałów przetrwał trzy stulecia w książce; na ścianie pierwsza blaknie farba współczesna.

Zanim wyda się pieniądze na duży wydruk

  • Zmierzyć ścianę, potem odjąć ramę i passe-partout.
  • Rozstrzygnąć, czy wiesza się mapę, czy arkusz, i wziąć odpowiadającą liczbę ze strony produktu.
  • Pobrać kadr pasujący do ramy zamiast przycinać samodzielnie.
  • Wydrukować jedno okno A4 w 100 % jako próbę.
  • Powiedzieć w drukarni: rozmiar własny pliku, bez skalowania, bez wyostrzania, sRGB.

Dlaczego plik jest JPEG-iem

Bo JPEG w 300 dpi i sRGB to jest to, co każda drukarnia, każde laboratorium internetowe i każda drukarka domowa przyjmują bez rozmowy, a przy jakości, w jakiej te pliki są zapisane, różnica nie jest z tych, które wydruk ujawnia. Paszport konserwacji, jadący w tym samym ZIP-ie, podaje pomiary, archiwum, sygnaturę i rok oraz mówi wprost, czego celowo nie ruszano.

Do przeczytania dalej